Nie rezygnuj z tego co działa!

Drugą Walkę Mateusza Polskiego kontra Jan Lodzik można potraktować jako wzór.

Wzór na to jak znacząca jest rola ciągłości przygotowań. Jeżeli coś się sprawdza to nie warto tego zmieniać, w tym przypadku mam na myśli obóz przygotowawczy wraz z trenerami. Do nowego modelu boksowania musi organizm mieć czas się przestawić. Jan zdecydowanie poprawił celność uderzeń ale za mało przeprowadzał ataków(zmienił koncepcje na walkę w tych przygotowaniach). Mateusz z kolei miał gorszą celność wyprowadzonych uderzeń ale ilością uderzeń to nadrabiał.

Wyciągając wnioski z wypowiedzi Janka po walce możną dostrzec kolejną zmianę, w podejściu mentalnym: odwrót o 180 stopni względem pierwszej ich walki. W tym starciu kontrolował się (z tego może wynikać dobra skuteczność ataków), a wracając do wcześniejszego ich pojedynku: szedł na wojnę. Pierwszy pojedynek wygrał Jan Lodzik a drugi(dzisiejszy) Mateusz Polski.

Prawie za każdym razem po zmianie otoczenia treningowego (miedzy innymi trenera) zawodnik przez jakiś czas boksuję gorzej. Każdy trener inaczej spostrzega elementy walki i może mieć inną wizję na rozwój danego zawodnika. Taką Zmiana powinna mieć czas na zakorzenienie się w układzie nerwowym i mięśniowym.

Kolejnym na to przykładem może być Fiodor Czerkaszyn, do jedynej swojej porażki na zawodowstwie przygotowywał się ze sztabem Usyka. Mimo że trenował ze sztabem trenerskim mistrza świata, to było dla niego zgubne. Walczył jakby był całkowicie inną osobą. Organizm nie zdołał udźwignąć i zaadaptować się do zmiany.

Spoglądając na naszą reprezentację w olimpijskim boksie można też dojść do ciekawych wniosków. Trenerzy reprezentacyjni byli wymieniani jeszcze całkiem niedawno jak „rękawiczki”. Jak zawodnicy mieli dostosować się do coraz innych uwag z narożnika?

Na potwierdzenie mojej tezy można również znaleźć wiele przykładów. Zacznę od naszego kraju, Damian Durkacz (kapitan naszej reprezentacji bokserskiej- uważany za naszego najlepszego boksera w boksie olimpijskim) od początku kariery pracuje z jednym trenerem który jeździ z nim razem na obozy reprezentacyjne oraz wszystkie zawody. Reprezentacje młodszych grup wiekowych od kilku lat mają te same sztaby szkoleniowe, efekt: ze wszystkich imprez międzynarodowych wracamy z „workami” medali.

Jak to wygląda na świecie? Saul „Canello” Alvarez ( do niedawna uznawany za najlepszego boksera boksu zawodowego bez podziału na kategorie wagowe) całą karierę ma jednego trenera. Floyd Mayweather Jr.- pracował z jednym sztabem trenerskim.

Bardzo trafnie będą tu pasowały słowa Bruce Lee: „ nie obawiam się osoby która trenowała po jednym razie tysiąc kopnięć, obawiam się osoby która tysiąc razy ćwiczyła jedno kopnięcie”

Jeżeli chcesz rozwijać się boksersko, jestem w stanie Ci pomóc! Skontaktuj się ze mną

Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe, postaw mi kawę ☕️https://buycoffee.to/boksuj za którą z góry dziękuję 🙏