Boksem interesuje się od małego. Już jako dwunastoletni dzieciak zacząłem treningi z zamiarem osiągnięcia dużych sukcesów. Sukces jest ustalany subiektywnie i każdy odbiera to inaczej. Początkowo Moim dużym sukcesem było zdobycie mistrzostwa Polski, już za drugim i każdym kolejnym razem odczuwałem to jak coś zwykłego. Kolejny cel jaki obrałem to zdobycie medalu na mistrzostwach europy, co mi się udało. Niedługo po tym osiągnięciu miałem chwilowe rozstanie z boksem. O mistrzostwach Europy jeszcze napewno napiszę bo z tego będzie można wyciągnąć wiele wartościowych wniosków. Aktualnie skupmy się na moim zdobywaniu wiedzy bokserskiej w okresie od rozpoczęcia trenowania po medal ME.
Początkowo trenowałem jak wszyscy w mojej grupie. Następnie robiłem sporo większą pracę od innych z mojej grupy. Obserwowałem zawodników którzy odnieśli już sukcesy, miałem taką możliwość w klubie którym trenowałem. Lubiłem szukać związku przyczynowo skutkowego, co się stanie gdy. Już na tym etapie zauważałem wiele możliwości rozwiązania danych sytuacji. Na przykład, bardzo często upominane przez trenerów opuszczone ręce, wcale nie muszą być błędem, sam bardzo często zresztą, miałem opuszczoną przednią rękę poniżej głowy, aby zachęcić rywali do ataku. Cel przy tym mialem jeden, wykorzystać atak rywala do przeprowadzenia kontrataku. Lekko opuszczona ręka miała zachęcić przeciwnika do próby trafienia w odkrytą przestrzeń. W zdecydowanej większości przypadków dawało mi to ogromną przewagę w postaci przewidywalności posunięć mojego przeciwnika. Kontrolowałem w ten sposób jego atak przez fakt że wiedziałem w jakie miejsce będzie uderzał. Oczywiście nie wiedziałem kiedy ten atak nastąpi, od tego mam wzrok aby to ocenić. Sama świadomość gdzie rywal będzie atakował daje ogromne możliwości. Jest naprawdę wiele aspektów które spoglądając z perspektywy techniki bokserskiej są błędami a w rywalizacji umiejętne ich wykorzystanie może przynieść ogromie dużo pozytywów.
Podczas trwania tego okresu jako zawodnik próbowałem niemal wszystkiego z technicznych rozwiązań aby znaleźć jego wady oraz zalety podczas walki. Przykładowo: Boczne ustawienie, frontalne ustawienie, szeroko ustawione nogi, wąsko ustawione nogi, standardowe ustawienie, ręce wysoko, ręce nisko, atak, kontratak, defensywa, bardzo twardy pressing, przepuszczenia, skakanie przez całą walkę, chodzenie przez cała walkę, stabilne ustawienie, ustawienie na granicy wytracania równowagi, zmienianie pozycji podczas walki, uderzanie wielu ciosów, pojedyncze uderzenia, skupienie tylko na mocnych uderzeniach, skupienie się tylko na szybkich uderzeniach, miksowanie siły uderzeń. Wszystko to testowałem na sobie i żadne z tych rozwiązań nie jest idealne, ale każde może w odpowiednich sytuacjach przynieść zaskakujący rezultat, wszystko zależy od umiejętności oraz sytuacji jaka jest aktualnie. Jak testowałem, to wprowadzałem dany element do mojego boksu na jakiś okres czasu aby zebrać wnioski i je później móc podsumować.
Widziałem jak wpływa trening na ciało oraz jaka jest różnica między treningiem a świadomym treningiem- swoją drogą różnica jest kolosalna. Efekt był taki że początkowo nie byłem uznawany za osobę utalentowaną aby po wprowadzeniu kilku zmian finalnie zacząłem prześcigać utalentowanych.

Po tym okresie na chwilę „obraziłem” się na boks i z niego odszedłem. Następnie wróciłem robiąc kurs instruktorski oraz kurs sędziowski. Jako sędzia ringowy/punktowy oceniałem około 400-500 walk. To daje mi OGROMNĄ przewagę nad trenerami którzy nie mieli okazji oceniać walki ze stołka sędziowskiego ponieważ mam dodatkową perspektywę przeglądu na walkę. A czy nie oto właśnie chodzi w roli trenera aby mieć jak najbardziej obszerny przegląd walki? Anegdota z jednej gali „granda na pięści”: jeden z trenerów był zbulwersowany że zawodnik który był „liczony”, zwyciężył rundę i finalnie całą walkę- w boksie olimpijskim liczenie daje jedynie czas na odpoczynek i nie wpływa na punktacje (sędzia może wziąć to pod uwagę przy wyrównanych walkach). Część trenerów nie zna nawet zasad punktowania. Jako sędzia zauważyłem zjawisko które występuje bardzo często, sekundanci nie potrafią „odłączyć emocji” podczas walki ich podopiecznych. Co skutkuje nie obiektywnym przeglądem pojedynku. Wielokrotnie mnie przeklinano za to że nie dałem zwycięstwa zawodnikowi który przegrywał, ale według trenera zwyciężył. Wielokrotnie również z tego stanowiska zauważałem generowanie dodatkowego obciążenia mentalnego przez trenera na swojego podopiecznego, co nie powinno mieć miejsca, sama walka, w szczególności na początkowym etapie kariery jest ogromnym ciężarem. A dodatkowe „dociążenie” w zdecydowanej większości wypadkow przyniesie negatywny skutek. Przygoda sędziowska pokazała mi że pomimo wielu lat w boksie, nie znałem wielu aspektów walki które wpływają na ocenę pojedynku. Niestety wiele czynników w formule boksu olimpijskiego jest regularnie zmieniana i to powoduje w dużej mierze kontrowersje dotyczące werdyktów.

Jeszcze inną perspektywę na boks dały mi studia fizjoterapii. Dzięki nim dostrzegłem wiele nie spójności na przykład w sposobie wykorzystania ciała podczas walki lub treningów. Zacząłem szukać rozwiązań dzięki którym efektywniej będzie się w stanie korzystać z organizmu. Robiąc doświadczenia na treningach jakie prowadziłem, w których testowałem różne rozwiązania. Próbowanie i testowanie utwierdziło mnie że da się lepiej trenować.
Moja wiedza jest sumą doświadczenia ringowego, obserwacji swojego ciała i procesów myślowych podczas wysiłku czy walki. Obserwacji walki z różnych perspektyw oraz obserwacji całej otoczki ringu. Zdobytej wiedzy podczas studiów oraz eksperymentowania w metodach treningowych.
Możesz wykorzystać moje doświadczenie i wiedzę na swoją korzyść! Zapraszam na treningi indywidualne które przeprowadzam w Copacabana Ursynów oraz na treningi grupowe do klubu który niedawno otworzyłem UKS SZTUKA BOKSU. Szczegóły współpracy znajdziesz na mojej stronie https://boksuj.com zapraszam do kontaktu




