Bardzo często słyszę o konieczności zapewniania sprawiedliwości w rywalizacji sportowej czy życiu codziennym. Sprawiedliwość to jest mit do którego nie powinniśmy dążyć. W tym materiale, na przykładzie boksu, przedstawię moje przemyślenia dotyczące tego tematu.
Aby nie niszczyć piękna sportu, da się ją zapewnić tylko w wąskim obszarze i w tych sektorach powinna zostać zapewniona:
-rywalizacja tylko w śród osób swojej płci,
-w swojej kategorii wagowej i wiekowej,
-kontrole antydopingowe.
Co do płci, kategorii wiekowej i substancji dopingujących, nie powinno być żadnych ustępstw i osoby kombinujące przy tych elementach powinny zostawać surowo karane. A z kategorią wagową jest inaczej, ma ona wartość zmienną i w sportach walki przeprowadza się różne zabiegi aby zakwalifikować się do pożądanej kategorii wagowej. Czy jest to sprawiedliwe, że większość zawodników redukuje masę ciała tylko po to aby waga na ceremonii warzenia pokazała chciany wynik? Po takiej ceremonii następuje odbudowywanie masy, aby w walce mieć więcej energii. Po czym walka odbywa się w kategorii wagowej „X kg” a w ringu walczą zawodnicy nie rzadko ważąc „X + 8 kg”. Nie jest to zakazane ale pokazuje że wynik na ważeniu jest istotniejszy od wyniku wagi podczas walki, co jest regularnie wykorzystywane. Dzięki takiej manipulacji swoją wagą, mogliśmy oglądać starcia między wieloma mistrzami z sąsiednich kategorii wagowych. Gdyby w ringu trzeba było ważyć w okolicach tego co waga pokazała na ceremonii, wiele wielkich walk by się nie odbyło.
Nawet starcie dwóch osób o podobnym stażu treningowym, bądź z podobnym doświadczeniem walki mija się ze sprawiedliwością, dlaczego? Nawet gdyby znaleźć osoby które co do dnia ćwiczą jednakową ilość czasu, to metody treningowe ich trenerów w jakimś stopniu będą inne, co będzie rozwijało te osoby inaczej, mimo iż staż treningowy teoretycznie jest jednakowy, to faktycznie może znacząco się różnić. Przykładowo, przez rok można wykonać 50 jednostek treningowych albo nawet 550. Ten sam czas, ale inaczej spożytkowany. Nawet gdyby ćwiczyli razem to i tak rozwijać będą się każdy w swoim tempie.
W walce bokserskiej istotną rolę odgrywają ramiona. Ich długość wpływa bezpośrednio na możliwości w walce. Osoby o dłuższych ramionach mają teoretycznie łatwiej. Aby zapewnić pełną sprawiedliwość należałoby dodatkowo wszystkim mierzyć długość ramion, od krawędzi pachy do końca zamkniętej pięści. Dlaczego w taki sposób, a nie poprzez mierzenie rozpiętości ramion? Ponieważ rozpiętość ramion kompletnie nie ma przełożenia w boksie. Wyjaśnię jak się mierzy rozpiętość ramion, łokcie wyprostowane, dłonie otwarte, ramiona uniesione bokiem(odwiedzone) do wysokości barków, w takiej pozycji mierzony jest dystans od najdłuższego palca jednej dłoni do najdłuższego palca drugiej dłoni – to jest rozpiętość ramion.
Przykład dlaczego taki pomiar kompletnie nic nie wskazuje, potraktuj go poglądowo: dwóch zawodników których rozpiętość ramion wynosi równe dwa metry (2m). Pierwszy jest szeroki w barkach i odległość od barku do baku wynosi metr, a każde z ramion ma po 50 centymetrów.
Drugi jest szczupły odległość między barkami to 50 centymetrów i ramiona każde po 75 centymetrów.
Mimo że rozpiętość jest taka sama, długość ramion jest kolosalnie różna z przewagą na drugiego zawodnika. Różnica to 25 centymetrów na ramię. Dodatkowo w boksie nie uderza się otwartą dłonią, dźgając palcami w głowę, tylko pięścią, więc osoby o długich palcach mają dłuższą odległość w rozpiętości, a w walce te centymetry nie mają żadnego wpływu, bo przy uderzeniu palce zginają się w pięść.
Jeżeli boks miałaby być w 100% sprawiedliwy to należałoby również ustalić poziom cech motorycznych, dopuszczający do walki i konsekwentnie przed każda rywalizacją go sprawdzać aby ktoś nie wyszedł poza skale. Podobnie z umiejętnościami technicznymi i taktycznymi. Aby nie było kontrowersji wszyscy z danej dyscypliny powinni ćwiczyć w ten sam sposób, czyli powinna być jedna „myśl szkoleniowa”. W której każdy trener, musiałby ćwiczyć swoich podopiecznych w identyczny sposób jak reszta trenerów.
W boksie właśnie to że każdy może walczyć „po swojemu” wykorzystując swoje cechy i umiejętności, jest tak interesujące. Po to właśnie się trenuje, aby niesprawiedliwość przechylić na swoją szalę i odnieść zwycięstwo.
Jak uważasz, czy należy dążyć do sprawiedliwości w sporcie aby bezwzględnie wszystkim jednakowo zrównać możliwości na sukces? Podziel się w komentarzu swoimi przemyśleniami.
Niedawno założyłem klub bokserski, w którym stosuje zdecydowanie więcej metod rozwijających ciało, od tego co udostępniam w formie tekstowej czy wideo. Dodatkowo jako fizjoterapeuta dbam o to aby ruch polepszał funkcjonalność Twojego ciała, przy okazji dobrze się bawiąc. Znajdzie tu miejsce osoba chcąca postawić swój pierwszy bokserski krok, oraz osoba z doświadczeniem i aspiracjami mistrzowskimi. Każdy z treningów ma swój cel do którego dążymy. Serdecznie Zapraszam na zajęcia do UKS Sztuka Boksu oraz do śledzenia profili społecznościowych: moich i klubowych. Zajęcia odbywają się na Warszawskim Ursynowie na terenie Szkoły Podstawowej nr 323 ul. Hirszfelda 11, chętnych zapraszam do kontaktu.
Dziękuję za przeczytanie artykułu! Mam nadzieję, że znalazłeś w nim wartościowe informacje. Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz mnie wesprzeć, możesz postawić mi wirtualną kawę. Każda drobna wpłata pomaga mi tworzyć więcej takich treści. https://buycoffee.to/boksuj
Dziękuję za wsparcie i do następnego artykułu!
Jeśli chcesz przenieść swoją pasję do sportu na wyższy poziom i pracować nad swoimi umiejętnościami, zapraszam do wspólnych treningów. Ze mną osiągniesz swoje cele, niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz, czy jesteś doświadczonym sportowcem. Skontaktuj się ze mną za pośrednictwem strony internetowej https://boksuj.com





