W obecnych czasach wszędzie można spotkać masę ludzi palących papierosy w różnej wersji, standardowe/elektryczne.
Jakie ma to przełożenie na intensywny wysiłek fizyczny?
Do funkcjonowania organizm potrzebuje tlenu, im więcej Energi zużywamy tym więcej potrzebujemy tego gazu do uruchomienia naszych tkanek. Im częściej wystawiane jest ciało na bodziec treningowy, tym bardziej się do tego bodźca przyzwyczaja, co za tym idzie ruch staje się łatwiejszy.
Sam proces treningu w sporcie wyczynowym jest wykańczający a osoby które palą nałogowo same „rzucają sobie kłody pod nogi”.Jak organizm wykorzystuje powietrze?
Do ciała powietrze dostarczane jest przez usta, nos lub przez oba te miejsca na raz. Następnie przemierzając się przez przewód oddechowy, mijając po drodze krtań trafia do płuc, w których jest filtrowane. Z płuc tlen trafia do krwiobiegu, i krew transportuje go do tkanek. Z kolei z krwiobiegu oddawany jest dwutlenek węgla.
Gdy płuca są zdrowe bardzo efektywnie potrafią wyciągnąć tlen z powietrza i oddać w jego miejsce dwutlenek węgla.
I przy okazji chciałbym zaznaczyć że dwutlenek węgla jest naturalnym gazem neutralnym dla środowiska. Rośliny potrzebują go do wyprodukowania tlenu.
Zdecydowanie utrudnia ten proces nałogowe palenie. U osoby takiej płuca są „pozalepiane” substancjami które znajdują się w dymie papierosowym. Podczas „zaciągania się” papierosem organizm traktuje to jako dostarczenie tlenu.
Przypomnij sobie swój pierwszy raz gdy zapaliłaś/łeś, od razu po wciągnięciu dymu do płuc wystąpiło uczucie duszenia się i mimowolny kaszel, prawda? To była reakcja obronna organizmu. Układ oddechowy „wyczuł” SYF jaki został doprowadzony do płuc, więc bez filtracji od razu próbuje się go pozbyć. Z każdym kolejnym wciągnięciem/papierosem duszności ustawały ponieważ organizm się adaptuje do warunków na jakie jest wystawiany. U przeciętnego człowieka po 5 minutach bez dostarczenia tlenu do organizmu zaczyna obumierać mózg- zmiany te są nieodwracalne.
Jeżeli ta reakcja obronna nie wystraszyła Ciebie i w dalszym ciągu próbowałeś/łaś „się zaciągać”, organizm ma dwie opcje. Albo w dalszym ciągu odrzucać wciągnięty dym co finalnie może doprowadzić do śmierci albo spróbować przefiltrować go i wyciągnąć z dymu tlen. Wybiera drugą opcje.
Początkowo towarzyszą temu zawroty głowy- które świadczą zresztą o walce ciała z trucizną i nie dotlenieniu. W tamtym momencie wszystkie funkcje ciała umysłowe i fizyczne bardzo mocno się obniżyły. Zbyt mało tlenu było w organizmie.
Po czasie zawroty ustały a palenie stało się „zwykłe”, stało się rutyną
Jest udowodnione że oba warianty (elektryczne i standardowe) są szkodliwe dla organizmu, lecz postawiłbym na to że elektryki są gorsze. Chociażby przez fakt że są łatwiejsze w obsłudze – nie wymagają zapalniczki/zapałek do odpalenia, wyciągasz i od razu wciągasz substancję do płuc. Przez co dużo częściej w ciągu dnia są użytkowane.
„Dawka czyni truciznę”- to powiedzenie przy paleniu ma podwójną moc, papieros jest sam w sobie trucizną i jest ona dawkowana regularnie a z czasem dawka jest podnoszona na coraz większą (więcej spalonych papierosów w ciągu dnia).
Płuca palacza mają inny kolor, są „przesiąknięte” substancjami z dymu papierosowego. Przez co nie działają w najefektywniejszy sposób. Każdy wdech dostarcza sporo mniej tlenu „w obieg” jak w porównaniu do czystych płuc.
Im efektywniej układ oddechowy wraz z krwionośnym będzie w stanie rozprowadzać tlen po ciele tym dłuższy i cięższy wysiłek będzie się w stanie wytrzymać. W sporcie wyczynowym walczy się o ułamki jednostek czasu/dystansu i to podczas dużego obciążenia fizycznego.
Palacz musi włożyć więcej wysiłku aby dorównać nie palącemu.
Organizm ma funkcje regeneracyjne i po jakimś czasie od przestania „zaśmiecania” płuc, one wyeliminują substancje którymi były zatruwane i będą funkcjonowały normalnie.
Zdecydowana większość moich znajomych którzy zaczęli palić za młodzieńczych lat ma do siebie żal o to że zaczęli palić- nic pozytywnego to nie daje a rzucić ciężko.
Jak chcesz pozbyć się nałogu, podejmij decyzje i działaj od razu, nie odkładaj tego do „nowego roku”/poniedziałku. Początek będzie najtrudniejszy a po pół roku będziesz zadowolony/na z podjętego działania.
Powodzenia, trzymam kciuki aby Ci się udało!!
Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe postaw mi kawę https://buycoffee.to/boksuj za którą z góry dziękuję. ![]()
![]()





