„Nie ma osób odpornych na ciosy, są jedynie ludzie źle trafieni”- Felix Stamm,  czy to stwierdzenie legendarnego trenera jest prawdą?

  Aby odpowiedzieć na zadane pytanie musimy odpowiedzieć sobie przy okazji na inne pytania, które będą kierowały nas do sedna. Czym jest cios? Czy każdy cios musi być mocny? Czym jest odporność na ciosy i co ją warunkuje? 

  Definicje ciosu.

  Według słownika języka polskiego cios oznacza silne uderzenie. Regulamin sędziowski PZB bardziej precyzyjnie określa „cios” który jest prawidłowy w boksie. „Ciosem prawidłowym jest cios zadany przednią wypchaną częścią zamkniętej rękawicy w przednie i boczne części głowy oraz tułowia powyżej pasa, poparty siłą, skrętem ciała, czysto zadany, bez obrony, bloku przeciwnika, nie naruszający przepisów, dokładnie widziany przez sędziego.”- jest to definicja prawidłowego ciosu na które zwracają uwagę sędziowie. 

  Czy każdy cios musi być mocy?

  Definicja ze słownika języka polskiego jasno określa że tak, w definicji z PZB nie jest to jednoznacznie określone. „Jest poparty siłą”, ten fragment na pierwszy rzut oka wskazuje że musi być silny. A obiektywnie spoglądając to poparty silą jest każdy ruch jaki wykonujemy, nawet ruch palcem. Bez siły mięśniowej nie bylibyśmy w stanie wykonać żadnego ruchu. Więc PZB za cios uznaje uderzenie zawierające elementy techniczne (zadany przednią częścią pięści, ze skrętem tułowia, wymijający obrony rywala) i skierowane w miejsce nie łamiące zasad bokserskich. Podsumowując nie tylko mocne ciosy są kwalifikowane jako prawidłowe uderzenie w boksie.

  Czym jest odporność na ciosy? 

  Jest to możliwość przyjęcia uderzenia bez utraty świadomości i/lub sterowania swoim ciałem. W zależności od uderzonego obszaru odpowiedź ciała będzie inna.

  – Po uderzeniu w głowę które będzie skutkowało nokautem czy knockdownem, utracana jest świadomość, w czasie braku świadomości utracona jest możliwość sterowania swoim ciałem. Po „przebudzeniu się” po takim ciosie funkcje sterowania ciałem wracają. Opiszę to zjawisko w przyszłości dokładniej. Aby uciąć spekulacje, nie biorę pod uwagę knockdownów które nie wyrządziły szkody a są spowodowane złym ustawieniem.

  Odporność na uderzenia w głowę nie jest równoznaczna z wytrzymałością fizyczną. Wytrzymałość jest cechą motoryczną którą jesteśmy w stanie wytrenować, z kolei jeżeli chodzi o odporność na uderzenia w głowę to nie jesteśmy w stanie wyćwiczyć tego jak jakiejś cechy czy umiejętności. Możemy za to wykonywać różnego rodzaju „zabiegi” które będą wspierały odporność na uderzenia.

  – Po uderzeniu w brzuch główną istotę odgrywa tolerancja na ból i jakość lub/oraz rozmiar tkanek utrudniających dostęp do organów wewnętrznych.

  Co warunkuje odporność na ciosy w głowę?

  Osobnicza możliwość na wytrzymanie przeciążeń ośrodkowego układu nerwowego. Wywołanego wstrząsem przez gwałtowną zmianę kierunku przemieszczania się głowy. Co powoduje uszkodzenia w obrębie mózgowia. Istotne dla wytrzymałości przeciw uderzeniami będzie również jaki jest obszar uszkadzanych tkanek oraz ich rozmiar podczas wstrząsów. Mózg odpowiada za sterowanie wszystkimi procesami ciała, dlatego podczas nokautów czy knockdownów obserwujemy różne zachowania osoby padającej. Całkowite rozluźnienie mięśni, mocne napięcie całego ciała, problem z utrzymaniem równowagi, nie właściwe odbieranie bodźców ze świata, utrata pamięci krótko trwałej, są to najczęstsze objawy występujące u osób w trakcie nokautu czy knockdownu. 

  Co warunkuje odporność na ciosy w brzuch?

  Odporność w tym obszarze mogą warunkować trzy czynniki. Wysoka tolerancja na ból, mocne mięśnie brzucha, tkanka tłuszczowa zasłaniająca organy wewnętrzne. Posiadając wszystkie czynniki, procesy chorobowe czy uszkodzenia tkanek wewnątrz jamy brzusznej mogą bardzo mocno zmniejszać odporność na uderzenia w ten obszar. 

  Opisałem już dlaczego wątroba jest organem który po uderzeniu potrafi sparaliżować z bólu , artykuł znajdziesz tu: https://boksuj.com/dlaczego-uderzenie-w-watrobe-tak-mocno-boli/ 


  Można byłoby zastanowić się jeszcze co oznacza „źle trafieni”. Przytoczę tu trzech zawodników z najcięższej kategorii wagowej: Mike Tyson, George Foreman, Deontay Wilder, łączy ich jedno, uderzali bardzo skutecznie, często nokautując swoich oponentów, nawet pojedynczym uderzeniem. A czy pomimo to każdym swoim ciosem „kładli” swoich przeciwników na matę? NIe, nie każdym a nawet zdążały się w ich karierach osoby które przyjęły ich uderzenia i dotrwali do końca walki, nawet ich pokonując.

  Jeśli tytułowe zdanie byłoby prawdą to boks nie miałby sensu, a walki kończyłyby się najpóźniej po kilku uderzeniach. Każdy ma jakąś odporność. Wielokrotnie słyszeliśmy z ust komentatorów „nie wiem jakim cudem on to ustał” bądź podobne do tego zwroty, co świadczy o tym że są ludzie odporni na ciosy. Nawet nasz Mariusz Wach słynął na świecie z możliwości przyjęcia mocnego uderzenia.  Adam Kownacki również nie przejmował się z przyjmowania ciosów podczas swojej kariery. Wielu innych zawodników również potrafiło ustać mocne uderzenia. Jedno jest pewne, im częściej korzysta się z takiej wytrzymałości tym szybciej się ją traci. Co w dalszym ciągu nie zmienia faktu że jako ludzi jesteśmy odporni na ciosy, każdy ma taką odporność na innym poziomie. Są ludzie przewracający się po „podmuchu wiatru” towarzyszącemu uderzeniu, ale i są również ludzie bardzo odporni. Odporność ta zmienia się w raz z wiekiem oraz podczas nawarstwiających się urazów mózgu.

  Dostrzegam w omawianym stwierdzeniu drugie dno, które mógł wykorzystywać nasz wybitny trener w szkoleniu swoich podopiecznych. Mianowicie stwierdzenie to mogło zachęcać zawodników do kolejnych prób trafienia jednocześnie zachowując uwagę aby samemu nie zostać trafionym, na zasadzie „aby zwyciężyć muszę próbować uderzyć rywala, a jak zostanę przez niego trafiony mogę przegrać”. Co ściśle się łączy z kolejnym popularnym powiedzeniem bokserskiem, niestety nie jestem w stanie określić kto jest jego autorem, „boks polega na tym aby trafić rywala i nie dać się jemu trafić”.

  A Ty zgadzasz się z tytułowym stwierdzeniem? Jeżeli tak uzasadnij dlaczego.

  Dziękuję za przeczytanie artykułu! Mam nadzieję, że znalazłeś w nim wartościowe informacje. Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz mnie wesprzeć, możesz postawić mi wirtualną kawę. Każda drobna wpłata pomaga mi tworzyć więcej takich treści. https://buycoffee.to/boksuj

Dziękuję za wsparcie i do następnego artykułu!

  Jeśli chcesz przenieść swoją pasję do sportu na wyższy poziom i pracować nad swoimi umiejętnościami, zapraszam do wspólnych treningów. Ze mną osiągniesz swoje cele, niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz, czy jesteś doświadczonym sportowcem. Skontaktuj się ze mną za pośrednictwem strony internetowej https://boksuj.com