Dlaczego nasi bokserzy mają „watę” w rękawicy?

  Jest to często używane stwierdzenie, oznacza ono brak umiejętności uderzania które mogłoby zakończyć walkę. Co do tego stwierdzenia mam swoje spostrzeżenia i jest to problem leżący w kilku miejscach. W zależności od osoby, przyczyn takiej sytuacji może być rożna ilość i inny ich kaliber. 

  Skąd się wzięły moje opinie? Większą część życia spędziłem na sali treningowej, nie tylko trenując ale również obserwując jak ćwiczą inni oraz na co zwracają uwagę trenerzy podczas zajęć. Dodatkowo lubiłem i dalej czasami lubię oglądać filmy z treningów wybitnych zawodników. W tym wpisie zwrócę uwagę TYLKO na dwa elementy techniczne, które mają ogromny wpływ na umiejętność przekazania mocy, czyli innymi słowy mówiąc, uderzenia pięścią w cel. Czynników wpływających na słabe uderzenie moglibyśmy szukać dalej ale w mojej opinii to te przedstawione w tym tekście są kluczowe.

  Pierwszy

  Spotykam się z nim na KAŻDEJ sali bokserskiej, bez wyjątków- każdej. Mały poziom zaangażowania w element który bezpośrednio przekazuje energię w cel. Mianowicie, nie zwraca się uwagi na zaciskanie pięści podczas wyprowadzania ciosu. Sam możesz to w łatwy sposób zaobserwować, włącz wideo z walki z cieniem naszych zawodników i przyjrzyj się dłoniom pracującej osoby. 

  Ma to ogromny wpływ na moc uderzenia, jeżeli dłoń/pięść nie jest usztywniona to nawet jak zgromadzona jest ogromna moc, to na cel zostanie przekazany jej ułamek, a duża część będzie zamortyzowana przez stawy w obrębie i w okolicach dłoni. 

  Część osób może pomyśleć sobie „przecież walka z cieniem to nie walka”, tak to prawda. Walka cieniem jest podstawowym ćwiczeniem wszystkich uderzanych sportów walki. I jeżeli na tym zadaniu zawodnik nie utrzymuje zamkniętych pięści, to mając dłonie w rękawicy, która stwarza opór przy zamykaniu pięści, również będzie miał ją niedomkniętą.

  Drugi

  W tym aspekcie wina również leży po stronie szkolenia. Ogólnie spoglądając, jako Polacy mamy dobrze technicznie wyszkolonych zawodników. I pomimo wykształtowania już techniki zawodnika dalej mu się ją poprawia, czyli finalnie zawodnik uczy się ciągle nowych elementów. Przez co uniemożliwia  mu to zautomatyzowanie ruchowe „swojego” uderzenia. U nas podczas pracy na tarczach, worku itp. Trener cały czas instruuje ukształtowanego zawodnika co ma poprawić: „wyżej ręka” „druga ręka pilnuje brody” „większy skręt biodrami/barkami”, „nie pochylaj się”, „skręć stopę” itp, zawodnik bije po swojemu a trener narzuca mu inny sposób. Co skutkuje skupieniem zawodnika na nowych elementach, co wyklucza doskonalenie wyprowadzania ciosów po swojemu. Finał jest taki że zawodnik i tak bije po swojemu, a stracił jedynie czas na chwilową zmianę jakiegoś/jakichś elementów. Dzieje się tak dlatego że ukształtowany zawodnik ma już opanowany swój wzorzec ruchowy, aby go zmienić, nawet w niewielkim stopniu wymagałoby to długiej pracy skupiającej się tylko na tej nowej sekwencji ruchów. Skuteczne „Naprawianie” sposobu uderzania trwałoby kilka miesięcy, tylko i wyłącznie pracy nad daną sekwencją ruchową, dlatego zawsze poprawianie techniki jest nieskuteczne u wyszkolonych wcześniej, ponieważ zawodnik prowadzący karierę nie może sobie pozwolić na budowanie tylko jednej umiejętności. Zwróć uwagę na pracę, przykładowo Mayweathera Jr. na worku. Bez problemu znajdziesz masę filmów na Youtube. Wykonuje on masę podstawowych błędów i nie stara się ich naprawić. Nie wykonuje pełnej rotacji ciała, ramie nie zawsze wraca do gardy, bije krótkie ciosy. Buduje on wytrzymałość mięśniową i automatyzację w konfiguracji do jakiej już jego ciało przywykło.

 Część czytaczy może mieć dylemat dlaczego wymieniłem tu Floyda Mayweathera, przecież on nie miał niszczycielskiego uderzenia. Mimo że ma „tylko” ponad połowę zwycięskich pojedynków przed czasem, był nie pokonany. Pomimo tych podstawowych błędów, nie przeszkadzało mu to w pokonywaniu rywali, nawet bardzo dobrych rywali.

  Równie dobrze można wziąć jakiegokolwiek innego zawodnika, np Deontay Wilder. Nigdy nie miał wybitnej techniki popełniał mnóstwo błędów a pomimo tego ma blisko 98% współczynnik nokautów w zwycięskich pojedynkach, to o 10% więcej od Mike Tysona. 

  To nie technika nokautuje.

  Podsumowując, dwa główne czynniki techniczne bardzo mocno wpływające na niski współczynnik nokautów naszych zawodników to, nie zaciskanie pięści podczas uderzenia oraz ciągła chęć perfekcyjnie technicznego uderzania. Nie każdemu anatomicznie będzie na to pozwalało ciało i nie mniejszą przeszkodą będą stare nawyki które są inne od ideału. 

  Przytoczę cytat legendarnego wojownika Bruce Lee : „nie obawiam się osoby która ćwiczyła tysiąc kopnięć po razie, obawiam się osoby która ćwiczyła jedno kopnięcie tysiąc razy”. Idealnie ono pasuje właśnie do naszej sytuacji. Ciągła chęć doskonalenia sekwencji ruchowej jaka zachodzi przy wyprowadzaniu ciosów jest nauką „nowego uderzenia” a nie szlifowaniem wyuczonego.

  Jeżeli chcesz nauczyć się idealnie wyprowadzać ciosy to najprostszym sposobem jest nauczenie się tego od razu, jak ciało pozna nie w pełni idealny ruch, przerobienie jego będzie wymagało zdecydowanie więcej energii i cierpliwości. Ale nie martw się, nawet jak będziesz odstawał od technicznego ideału, to nie będzie wykluczało umiejętności efektywnej walki czy mocnego uderzania.

 Od dwóch lat chodzi za mną wykonanie doświadczenia na czynnych zawodnikach którzy chcieliby poprawić swoją moc uderzenia. Mam nawet schemat takiego doświadczenia, w jaki sposób miałoby zostać przeprowadzone. Doświadczenie polegałoby na formie treningu która miałaby wpłynąć na poprawę mocy uderzenia, zawierać w sobie będzie między innymi te elementy które opisałem w tym tekście.

Jeżeli jesteś zainteresowany, bądź chciałbyś wspomóc tego typu badania zapraszam do kontaktu.

Niedawno założyłem klub bokserski, w którym stosuje zdecydowanie więcej metod rozwijających ciało, od tego co udostępniam w formie tekstowej czy wideo. Dodatkowo jako fizjoterapeuta dbam o to aby ruch polepszał funkcjonalność Twojego ciała, przy okazji dobrze się bawiąc. Znajdzie tu miejsce osoba chcąca postawić swój pierwszy bokserski krok, oraz osoba z doświadczeniem i aspiracjami mistrzowskimi. Każdy z treningów ma swój cel do którego dążymy. Serdecznie Zapraszam na zajęcia do UKS Sztuka Boksu oraz do śledzenia profili społecznościowych: moich i klubowych. Zajęcia odbywają się na Warszawskim Ursynowie na terenie Szkoły Podstawowej nr 323 ul. Hirszfelda 11, chętnych zapraszam do kontaktu.

Dziękuję za przeczytanie artykułu! Mam nadzieję, że znalazłeś w nim wartościowe informacje. Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz mnie wesprzeć, możesz postawić mi wirtualną kawę. Każda drobna wpłata pomaga mi tworzyć więcej takich treści. https://buycoffee.to/boksuj

Dziękuję za wsparcie i do następnego artykułu!

Jeśli chcesz przenieść swoją pasję do sportu na wyższy poziom i pracować nad swoimi umiejętnościami, zapraszam do wspólnych treningów. Ze mną osiągniesz swoje cele, niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz, czy jesteś doświadczonym sportowcem. Skontaktuj się ze mną za pośrednictwem strony internetowej https://boksuj.com